1/25/2023

Wegańskie pierogi marki Virtu z ziemniakami i tofu


Musze to wyznać: uwielbiam pierogi. Boleję nad tym, że niewiele jest w sklepach pierogów bez dodatku produktów odzwierzęcych. Ale zdarzają się wyjątki, do których zaliczają się pierogi marki Virtu.


Wegańskie pierogi a'la ruskie


O ile dobrze się orientuję, to firma Virtu z Zawiercia jest producentem różnych dań domowych, w tym pierogów, a w jej ofercie są trzy rodzaje wegańskich. Na ile są one naprawdę „koszerne” czyli nie ma w nich np. jajek lub mleka, nie wiem. Nie ma na paczce z pierogami znaczka „vegan friendly”, pozostaje wierzyć Virtu, że vegan jest naprawdę dla wegan.

Jadłem wcześniej ichnie pierogi z brokułami i z tofu. Nie zachwyciły mnie, bo jak łatwo się domyślić, taki farsz nie może zachwycić – jest mdły i nie za bardzo do pierogów – moim skromnym zdaniem – pasuje. Jadłem także wege pierogi Virtu „a’la mięsne”. Nie były złe, wypełniał je farsz z czymś, co przypomina chyba proteinę sojową, ale też mnie nie przekonały do częstego sięgania po nie w sklepie.



Farsz z ogórkiem

Z pierogami z ziemniakami i tofu jest inaczej. Lubię je, gdyż przypominają mi pierogi ruskie, a te bardzo lubiłem, gdy przed laty byłem długo wegetarianinem, czyli tolerowałem nabiał. Ser tofu to dla wegan odpowiednik sera krowiego, więc po zmieszaniu go z ziemniakami, świetnie się nadaje do pierogów w stylu ruskich. Firma Virtu do farszu dodała także ogórka. Nie wiem po co, ale niespecjalnie jest wyczuwalny.



Pierogi gotuje się szybko, wystarczyły dwie minuty, bo chodzi w zasadzie tylko o ich podgrzanie. Przyjemnie pachną, czuć wędzone tofu. Po rozkrojeniu pieroga widać, że farszu nie jest dużo, ale przy takiej ilości ciasta proporcje są zachowane. Ciasto jest miękkie, farsz stosunkowo smaczny. Jedno opakowanie pierogów wystarczy do wykarmienia dwóch osób. Można takie wegańskie pierogi z przyjemnością zjeść od czasu do czasu. Nie powiem jednak, żebym chciał mieć ich zapas w lodówce. Aż tak dobre nie są. Ocena: 4.

[Aktualizacja] Kupiłem ponownie te same pierogi, ale tym razem połowę podgrzałem w mikrofalówce, a drugą połowę usmażyłem. Okazuje się, że oba sposoby przygotowania pierogów nie zdały egzaminu. Ciasto było twarde i z trudem jadło się to danie. Wydaje mi się, że sprzedają pierogi z niedogotowanym ciastem. Kiedy pierogi podgrzewa się w wodzie, ono staje się miękkie. I jest to jedyna właściwa metoda przygotowania wegańskich produktów od Virtu. Obniżam ocenę z 4 do 3.

Jeśli nie zgadzasz się z moją oceną, albo chcesz zarekomendować inne pierogi, zostaw komentarz!